dkny blog

Twój nowy blog

..

15 komentarzy

Jeśli chcesz, by cię objęto, otwórz ramiona…
Otwieram.

……

3 komentarzy

Nigdzie nie jesteśmy bardziej samotni, niż leżąc w łóżku, z naszymi
tajemnicami i wewnętrznym głosem, którym żegnamy lub przeklinamy
mijający dzień

żle mi wewnętrznie, świat mi sie rozpada na tysiące kawałków….

Spraw, aby każdy dzień miał szansę stać się najpiękniejszym dniem mojego życia.

….

7 komentarzy

Teraz wszystko szybko i szybciej…

Jest zimno, mam ciągle zimne policzki i tęsknie za książką i
białym kocykiem, wieczorami przy kominku.

 

Czasem moje pragnienia są silniejsze niż ja sama. Czasami
uspokajam je na chwilę, ale potem zaczynam myśleć, że nie chcę takiej szarej
zupełnie rzeczywistości. I myślę aż za dużo.

Wokół dużo nowych ludzi, nowych rzeczy i wszystko tak tutaj pędzi na oślep….

 

„Pozwól mi wprowadzić cię do mojego świata, będę kierować
tam każdym twoim krokiem, nauczę się twoich przebudzeń, wymyślę twoje noce,
będę przy tobie. Pozacieram wszystkie wytyczone losy, zaszyję wszystkie rany.
Kiedy będziesz wściekły, zwiążę ci ręce na plecach, żebyś nie mógł wyrządzać
zła, zbliżę moje usta do twych warg, żeby zagłuszyć twoje krzyki, i nigdy już
nic nie będzie takie samo, a jeśli teraz jesteś sam, to odtąd będziemy sami we
dwoje…” – tak chcę….


http://plfoto.com/1972619/zdjecie.html#

 

……..

13 komentarzy

A potem potłukł jej duszę.
Na drobne kawałeczki.

I co dalej?

….

11 komentarzy

Dlugo nie pisałam i brak mi chyba tego …
Także na poczatku bardzo przepraszam, że nie odpisalm na maile co ze mną…Musialm się jakoś uporać z tym co sie stało w moim życiu przewartościowac wszystko.
A teraz mam czas na powrót, leże chcora w łóżku, przeczytał blogi i zatęskniłam z Tym swiatem.
Co się u mnie działo, po krótce to szukałm zapomnienia w fotografowaniu.

W te kika miesięcy w tej dziedzini chyba sporo mi sie udało, kilka zleceń sporo zdjęć, nowy sprrzęt i co najwazniejsze wiele się nauczyłam, poznalam wielu ciekawych ludzi, dla ktorych fotografia to sens życia.
Od pażdziernika bedę chodzić na kurs do człowieka, którego cenię…
Tu można zobaczyć moje zdjęcia:
http://www.zika.fotigo.pl

I moge chyba być dumna moje zdjęcia są często w najlepszych…
Ale tak naprawdę to cieszę się ze znalazłam drogę, żeby móc pokazać siebie…

Wróciłam tez troche dzięki Immoral, bo po tym jka sie poznałyśmy przypomniało mi sie że kilka z tych najwazniejszych znajomości mam dzięki temu miejscu….

Zasłuchuje się:

I będę tu wracać bo to mój mały swiat.
A póki co po powrocie z wakacji (wreszcie ponurkowałam i sie zakochałm w podwodnym świecie :))mam zapalenie zatok:(, a
wiec siedzę w domku pije soczki biore antybiotyk…
Ostatnio zupełnie straciłam dusze dla fotografii i chyba muszę ja pozbierać, bo w grudniu mam egzamin na MBA a nie uczyłam sie kompletnie nic ostatnio.

A co do sprawy z D. bo ciagle mnie ktos pyta to nie chowam urazy,  nie wszystko było tak jak trzeba we mnie w niej, nie spaliłam wspólnych zdjęć…mimo nowych znajomości chyba nawet czekoś na kształt nowej przyjażni czasmi, ale to czasami jeszcze tęsknie.
Wszyscy mówią że dobrze sie stało ale w sumie to My byłyśmy w tym najważniejsze nie wszyscy.
Ale czas przysypuje wszystko piaskiem, a życie toczy się nadal.

Ostatnio tez moje zycie toczyło sie dodatkow wokół mojego husky’ego bo okazalo się że jest powaznie chory – ma raka, okropne to usłyszec wiedziec…
Trzeba było praktycznie prosic lekaza zeby go ratował, bo powiedzial, że szanse są małe, ale ja wierze wiem że się uda, teraz jest po 2 operacjach, i kliku chemioterapiach ( jak u człowieka) i trzeba czekać…

Pies potrafi byc członkiem rodziny…to naprawde dziwne, ale jak widze jej radosny wzrok to jest nie do opowiedzenia…
Wiec czekam… i wierzę.

A w moim życiu dodtakowo pojawiło sie kilka osób, które potrafia słuchać…A to ważne..

Rany jak dawno nie pisałam zbyt wiele się działo…

Ale w skrócie zgadzam się z Immoral.

 

„Bo w każdym związku są rozstania i powroty.
Nawet jeśli zasypiają i budzą się w jednym łóżku…
Zawsze są rozstania i powroty.
Nawet jeśli jedzą wspólnie posiłki, przy jednym stole, nawet jeśli myją zęby w
tej samej łazience.
Zawsze są rozstania i powroty”

 

U mnie chwilowo sama nie wiem jest stan zawieszenia.
Wczoraj wróciłam z Włoch tydzień na nartach pozwolił mi oderwać się kompletnie
od rzeczywistości…

Od życia codziennego, problemów…

Słońce, narty, znajomi i nic ponad to zero myślenia….

 

Cóż moja przyjaciółka w czasie mojej nieobecności zaprosiła
do mnie „na herbatę” kolegów brata…

Ja nie wiem czy to jest normalne może ja jestem nienormalna,
ale nie zgodziłam się, a ona i tak to zrobiła…

Czy w ogóle można komuś ufać, skoro przyjaciele maja w dupie
nasze słowa?

 Do głowy by mi nie
przyszło, żebyś zaprosić do kogoś do domu podczas jego nieobecności osoby których
ta osoba nie zna…

Wczoraj do mojego życia dodatkowo powrócił mój ojciec…. Tylko
jego mi brakowało do kompletnego nieładu…

Jutro zamierzam wstępnie świętować urodziny które mam w
czwartek…

A poza tym ćwiczę, tańczę poznałam dużoooo nowych ludzi…

Kończę urządzać dom… i zapisuje się na kurs prawa jazdy na
motor…

„ przywieź dużo pogody słońca i ducha” co to w ogóle znaczy?”

 

A w pracy w ogóle nie mogę się odnaleźć,  z pozytywów niedługo będę mieć wannę z jacuzzi
i będę sobie robić aromatyczne kąpiele przy świeczkach i z winem…

Noc.

12 komentarzy

Znów wieczór, po tych tańcach i koniach czuję się szczęsliwa ale wykończona ..znów czerwone wino..i zdjęcia. Teraz to już nawet noc..i książka..do świtu…
Zczytuje się w „Ostatnim dniu w Payżu” Tak kocam to miasto… Dziwne dwa miasta na świecie przyprawiaja mnie o gesia skórkę..

Są takie chwile nad ranem, kiedy skończyło się czytać jakąś książkę – i znów zasnąć nie można.
W pokoju słychać delikatną muzykę, półmrok daje tylko lampka i kilka świec…zapach kadzidełka o smaku mango….Mruczenie kota… Chciałabym zatrzymać taką chwilę …chodż na chwilę…Światła powoli zapalają się – w oknach naprzeciwko, inni ludzie już wstają…a wtedy ja gaszę. W ciemnościach i ciszy myśli stają się jak słowa głosy …Nie chcą do mnie przestać mówić…Nie chcą żebym usnęla….. Żyję życiem niczyim chcąc cos zrobić żeby wreszcie stało sie tym które uznam za moje..Nad którym odzyskam panowanie…. Pada deszcz…znów.
Czy ja wogóle chce rządzić w tym życiu?

podczas całego mojego życia, za każdym razem, Opatrzność decydowała. Ja raczej stawiałem opór, wyrażałem sprzeciw, nawet niechęć, ale ona ciągnęła: Trzeba! – No i dawałem się ciągnąć. A potem zauważałem, że wszystko szło bardzo dobrze.
Marcel-François Lefebvre

Update: godzina 01.48
Ciągle czytam…..

….

10 komentarzy

U mnie pomału nic nie piszę bo zafascynowały mnie chwilowo zdjęcia całkowicie.

Zamiast robić cokolwiek to ja ciągle chce robić zdjęcia, takie żeby miały w sobie historię człowieka, albo żeby pokazywały emocje, albo myśli kobiety… mężczyzny….

Ostatnio żyję sobie w jak na jakiejś huśtawce emocjonalnej, w weekend obejrzałam ”Drogę do szczęścia” rany przerażający ten film kompletnie przerażający… Boje się takiego życia…

A ostatnio szukam siebie dawnej dziewczęcej i takiej szczęśliwej bezbronnej ufnej…

Pewnie to tylko marzenie finezja… Ale może nie …może jakoś jednak umiemy kogoś takiego w sobie obronić przed całym światem… Może.

A ja sama chcę  mieć  tatuaż na kostce, marzenia coraz większe szersze …Gorętsze ..

I wreszcie je realizować… Tak pięknie i pełnie tak szeroko…

Czekam na te szczyty ośnieżone, kiedy będę mogła poczuć wolność.

Nie chce zapomnieć tej osóbki we mnie, która ma marzenia, chce być przytulona, chce żeby jej ciało było dla Ciebie szeptem gorącym, szumem motyli, oddechem …

Chce, żebyś go dotykał zachłannie a zaraz potem głaskał i przytulał…

Znów wieczór…. Znów dzień czemu proza życia ?czasem przygniata… czemu nie mogę czytać do świtu?  

Są takie chwile kiedy zasnąć nie można. W ciemnościach i ciszy myśli stają się dotykalne, tak niesamowicie realne…Próbuję je rozgonić zaciskam powieki  i dalej próbuje nie myśleć… Żyję własnym, odrębnym życiem.

Proszę, doprowadź mnie do śmiechu, doprowadź mnie do łez. … Znajdź moje skryte daleko, głęboko emocje…


?

12 komentarzy

Ciekawe dlaczego niektórzy nie umieją szanować naszej prywatności?

…..

9 komentarzy

 

Zrobiłam sobie weekend dla siebie. Byłam w Spa przez pół
soboty, obejrzałam „Dzień w którym zatrzymała się ziemia” .

W niedzielę byłam u lekarza medycyny estetycznej, który
zbadał wnikliwie moja skórę, dobrał mi kremy i podkład i o dziwo normalnie
podświadomie lepiej się czuję.

Znowu jeżdżę konno i uczę się do tego pieprzonego egzaminu z
angielskiego.

Co do koni to wróciły mi chęci ze zdwojona siłą, i jeżdżę
wytrwale 3 razy w tygodniu.

Coraz bardziej znów czuje wszystkie moje mięśnie o których
istnieniu zapomniałam.

Moja przyjaźń z P. pomału tak mi się wydaje wraca do normy.

W listopadzie nie zapeszając przeprowadzimy się do nowego
duże przestronnego mieszkania i do tego będziemy mieć nasz domek w lesieJ Także trzymam kciuki,
że wszystko pójdzie dobrze.

Tak mi się wydawało, że przez dużą ilość pracy zapomniałam
ostatnio o sobie o Nas.

Chciałam być atrakcyjna, kobieca, nieustraszona, a stałam
się zlękniona i przybita.

On za to w weekend odnalazł we mnie tą mnie silną kobiecą…. kruchą
ale namiętną… Już dawno takiej siebie nie mogłam znaleźć….

Z kieliszkiem szampana i cichą muzyką mogłam wsłuchać się w
nasze oddechy, myśli, słowa.

Tak dużo otacza mnie dziwnych relacji…

 

 

Próbuję jakoś przewartościować moje życie, w środę odbiorę nowy
obiektyw, a póki co dokształcam się czytając książki o fotografii.

Jakby ktoś chciał się zabawić w modela modelkę, to ja chętnie
bawię się w fotografaJ

 

Btw. Gdyby ktoś chciał obejrzeć zdjęcia ze ślubu to prośba o
maila wyślę link.

aneta.dkny@gmail.com

Dopiero teraz dostałam je od naszej wynajętej fotografki.

 

Hm…. W nawiązaniu do ostatniego wpisu.

Życie zmienia się po prostu w mgnieniu oka. Co do Kogoś z
poprzedniego wpisu, to niby cos się zmieniło na pozytywniejsze, ale jednak
chyba ja już nie chcę takich relacji. Nie umiem zaufać, nie umiem zapomnieć, nie
umiem zrozumieć zbyt wielu rzeczy.

A myślałam, że znam się na ludziach i rzadko się mylę….

„Mam dla ciebie lekarstwa..”

„Bardzo mi przykro dobrze się czujesz?”

„Przestaje mnie naprawdę dziwić że myślimy o tym samym…
Nawet o ulotce do pizzy”

„Jak myślisz skąd ja to znam?”

„Nie mogę przestać myśleć i krzyczeć po cichu”

„Najważniejsze, żeby Cię główka nie bolała musisz zdrowieć
jestem z Tobą”

„No jak bym Cię znał od zawsze? Nie jesteś moja siostrą? mam
nadzieję, że nie”

 


  • RSS